×

Rehabilitacja po nieudanym występie w Krakowie

redakcja redakcja

W meczu 8. kolejki Betclic 1. Ligi Śląsk Wrocław pokonał na własnym stadionie GKS Tychy 2:1. Bramki dla wrocławian zdobyli Patryk Sokołowski i Damian Warchoł.

Po trzech tygodniach przerwy i serii wyjazdów WKS wrócił na Tarczyński Arenę. Bilans tego maratonu był nierówny – remis z Odrą Opole, zwycięstwo z Chrobrym Głogów i dotkliwa porażka z Wisłą Kraków. To właśnie nieudany występ przy Reymonta sprawił, że starcie z tyszanami miało być momentem rehabilitacji.

Trener Ante Simundža nie zdecydował się na rewolucję w składzie, dokonując jedynie kilku zmian w ofensywie. Na skrzydłach pojawili się Luka Marjanac i Piotr Samiec-Talar, w środku pola zagrał Patryk Sokołowski, a na szpicy – wracający po zawieszeniu Przemysław Banaszak.

Pierwsze minuty należały do gości. Maksymilian Stangret dwukrotnie próbował szczęścia w polu karnym, a w 13. minucie pięknym uderzeniem popisał się Julian Keiblinger. Trafienie zostało jednak anulowane z powodu spalonego. Wrocławianie odpowiedzieli w 16. minucie – po akcji Marjanaca i Llinaresa piłka została zablokowana w ostatniej chwili. GKS miał jeszcze świetną okazję w 30. minucie, kiedy Jakub Bieroński wyszedł sam na sam ze Szromnikiem, ale bramkarz Śląska spisał się znakomicie. Tuż przed przerwą blisko gola byli Banaszak i Marjanac, jednak brakowało im precyzji.

Po zmianie stron znów groźnie uderzał Damian Kądzior, lecz Szromnik obronił jego strzał. Śląsk prowadził grę, ale brakowało skuteczności. W 69. minucie goście przeprowadzili błyskawiczną kontrę – świeżo wprowadzony Mamin Sanyang ograł obrońców i wyprowadził GKS na prowadzenie. Radość tyszan trwała jednak krótko. Kilkadziesiąt sekund później do wyrównania doprowadził Patryk Sokołowski, który po centrze Besara Halimiego wepchnął piłkę do siatki.

W końcówce meczu bohaterem został Damian Warchoł. Napastnik Śląska popisał się efektowną akcją, schodząc z piłką do środka i dogrywając do Llinaresa. Hiszpan zgrał futbolówkę głową, a Warchoł dopełnił formalności. W 88. minucie Banaszak został sfaulowany przez bramkarza GKS-u, który obejrzał czerwoną kartkę. Ponieważ tyszanie wykorzystali już wszystkie zmiany, między słupki musiał stanąć Kacper Wełniak.

Śląsk utrzymał prowadzenie do końca i wygrał 2:1, odnosząc cenne zwycięstwo przed przerwą na mecze reprezentacji. Do ligowej rywalizacji wrocławianie wrócą 13 września, podejmując u siebie Puszczę Niepołomice.

Śląsk Wrocław – GKS Tychy 2:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Mamin Sanyang 69’, 1:1 Patryk Sokołowski 70’, 2:1 Damian Warchoł 79’.

Śląsk: Szromnik – Guercio, Szota, Malec, Llinares, Yriarte (Jezierski 62’), Sokołowski, Halimi (Warchoł 73’), Samiec-Talar (Koazk 87’), Marjanac (Sharabura 87’), Banaszak.

Sędziował: Karol Arys

Frekwencja: 15 652 widzów.