Chciał sprzedać coś w sieci, a ostatecznie stracił 90 tysięcy złotych
41-latek z powiatu ząbkowickiego padł ofiarą oszustów. Wystawił na sprzedaż przedmiot o wartości 60 złotych. Szybko znalazła się osoba chętna do jego kupna – przynajmniej tak się wydawało, dopóki mężczyzna nie stracił swoich oszczędności.
Cała sytuacja z początku nie wydawała się podejrzana. Mężczyzna wystawił przedmiot na sprzedaż na popularnym portalu. Odezwała się do niego kobieta, która przesłała link, który miał posłużyć do dokończenia płatności.
– Mężczyzna kliknął w link. Strona, na którą został przekierowany, do złudzenia przypominała stronę logowania do jego banku. Nie podejrzewając oszustwa, wpisał login oraz hasło do bankowości internetowej – powiedziała nam Katarzyna Mazurek z KPP w Ząbkowicach Śląskich. – Chwilę później odebrał telefon. Rozmówczyni poinformowała, że wystąpił problem z płatnością i konieczne będzie podanie kilku kodów weryfikacyjnych. 41-latek, nie mając wcześniej do czynienia z podobnym oszustwem i ufając, że uczestniczy w standardowej procedurze sprzedaży, przekazywał kolejne kody autoryzacyjne.
Mężczyzna zorientował się, że coś jest nie tak dopiero przy kolejnej próbie autoryzacji wypłaty środków z jego konta.
– Tym razem czujność wzięła górę. 41-latek dokładnie przeczytał treść wiadomości, przerwał proceder i odmówił dalszej autoryzacji. Poinformował rozmówcę. W tym samym czasie bank, wykrywając podejrzaną aktywność, zablokował konto. Niestety było już za późno. Z rachunku mężczyzny zniknęło około 90 tysięcy złotych. Kwota ogromna, zwłaszcza w zestawieniu z ceną przedmiotu, który miał zostać sprzedany za 60 złotych – dodaje policjantka.

