×

Michał Jaros zwycięzcą wyborów w KO na Dolnym Śląsku. Ale będzie protest

Nie milkną echa wewnętrznych wyborów władz w Koalicji Obywatelskiej – ugrupowaniu powstałym po połączeniu m.in. Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej. Członkowie KO wybierali przewodniczącego krajowego, liderów regionalnych oraz szefów struktur powiatowych. Na Dolnym Śląsku wygrał Michał Jaros, który pokonał swoją rywalkę Monikę Wielichowską. Ta zapowiedziała już, że złoży protest.

Na szczeblu ogólnopolskim jedynym kandydatem na przewodniczącego był premier Donald Tusk. W regionach jednak emocje były znacznie większe. Walka o przywództwo w dolnośląskich strukturach była bardzo zacięta. O stanowisko ubiegali się wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros oraz wicemarszałkini Sejmu RP, Monika Wielichowska. Kampania poprzedzająca głosowanie była intensywna – oboje kandydaci spotykali się z działaczami i przedstawiali swoje programy dotyczące przyszłości ugrupowania w regionie.

Według wstępnych wyników zwycięzcą dolnośląskich wyborów został dotychczasowy przewodniczący regionu Michał Jaros. Biorąc pod uwagę cały region różnica głosów między nim a jego kontrkandydatką była jednak niewielka – zaledwie 6 głosów.

Po ogłoszeniu wyników pojawiły się jednak liczne kontrowersje. Monika Wielichowska zapowiedziała złożenie protestu wyborczego, wskazując na możliwe nieprawidłowości podczas liczenia głosów w części komisji. Wicemarszałek zarzuciła głównie brak tajności głosowania, agitację wyborczą w dniu głosowania i problemy z kartami. Wielichowska uzyskała 943 głosy, a Jaros – 949.

– Oświadczam, że w przepisanym terminie złożę protest wyborczy do Krajowej Komisji Wyborczej. Uważam, że dostrzegalna, nieznaczna różnica głosów oddanych na mnie i mojego Kontrkandydata uprawdopodobnia, że powyżej opisane nieprawidłowości w istotny sposób mogły wpłynąć na końcowy wynik wyborów – napisała w swoim oświadczeniu.

 
 
Wybrane dla Ciebie