Derby regionu dla Miedzi Legnica. Śląsk na łopatkach
W 21. serii gier Betclic 1 Ligi Miedź Legnica pokonała na Stadionie Miejskim im. Orła Białego w Legnicy Śląsk Wrocław 3:1. Dla legniczan było to pierwsze ligowe zwycięstwo w 2026 roku, a jednocześnie przedłużenie imponującej serii meczów bez porażki na własnym obiekcie.
Z powodu zawieszenia na ławce rezerwowych zabrakło trenera Janusz Niedźwiedź, który odbywał karę za czerwoną kartkę otrzymaną w spotkaniu z Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Do dyspozycji sztabu nie byli także kontuzjowani Adnan Kovacević, Juliusz Letniowski, Lennart Czyborra i Modou Keita, a za nadmiar żółtych kartek pauzował Jakub Serafin.
Lepiej w mecz weszli goście. W 12. minucie, po dośrodkowaniu Michała Mokrzyckiego z rzutu wolnego, groźnie uderzali Yehor Matsenko i Jorge Yriarte, lecz dwukrotnie znakomicie interweniował Ivan Lucić. Po chwili bramkarz Miedzi poradził sobie również ze strzałem z ostrego kąta Piotra Samca-Talara.
W 18. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Długie podanie Kamila Antonika trafiło do Asiera Córdoby, który zagrał wzdłuż bramki do Daniela Stanclika, a ten płaskim strzałem otworzył wynik spotkania. Sześć minut później było już 2:0 – Zvonimir Petrović popisał się indywidualną akcją i precyzyjnym uderzeniem nie dał szans Michałowi Szromnikowi. Śląsk próbował szybko odpowiedzieć, jednak próba Mokrzyckiego po rykoszecie minimalnie minęła słupek.
Końcówka pierwszej połowy obfitowała w emocje. W 40. minucie dwie okazje miał Antonik – najpierw jego strzał obronił Szromnik, a dobitkę zablokowali defensorzy. W doliczonym czasie gry Luka Marjanac trafił w boczną siatkę, a chwilę później sędzia podyktował rzut karny po faulu Petrovicia na Yriarte. „Jedenastkę” na bramkę kontaktową zamienił Przemysław Banaszak. Jeszcze przed przerwą Cezary Polak mógł podwyższyć prowadzenie Miedzi, lecz futbolówka minęła światło bramki.
Po zmianie stron wrocławianie ruszyli do ataku. Z dystansu próbował Matsenko, a w 64. minucie po zamieszaniu w polu karnym groźnie uderzał Mariusz Malec, jednak Lucić ponownie popisał się świetną interwencją. W 77. minucie zza pola karnego strzelał Lamine Ba, ale bramkarz gospodarzy nie dał się zaskoczyć.
O losach meczu przesądziła 88. minuta. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Petrovicia najwyżej w polu karnym wyskoczył Bartosz Kwiecień i skuteczną główką ustalił wynik na 3:1. W doliczonym czasie gry Śląsk starał się jeszcze odwrócić losy rywalizacji, lecz Miedź utrzymała prowadzenie do ostatniego gwizdka.
Zwycięstwo w meczu przyjaźni pozwoliło legniczanom nie tylko dopisać trzy cenne punkty, ale także wyrównać bilans bezpośrednich spotkań ze Śląskiem i przybliżyć się do realizacji ligowych ambicji.
Miedź Legnica – Śląsk Wrocław 3:1 (2:1)
Bramki: Daniel Stanclik (18’), Zvonimir Petrović (24’), Bartosz Kwiecień (88’) – Przemysław Banaszak (45+7’-k)
Widzów: 5816
Miedź: 72. Ivan Lucić – 3. Mateusz Grudziński, 6. Jacek Podgórski (67’ 23. Erdal Rakip), 15. Milos Jovicić, 18. Asier Córdoba (86’ 95. Marcel Mansfeld), 21. Daniel Stanclik, 49. Oliwier Szymoniak (80’ 11. Gleb Kuchko), 59. Patryk Stępiński (80’ 99. Bartosz Kwiecień), 78. Cezary Polak, 80. Zvonimir Petrović, 98. Kamil Antonik (67’ 7. Mateusz Bochnak)
Rezerwowi: 44. Jakub Wrąbel, 10. Benedik Mioc, 14. Kamil Drygas, 17. Igor Maliszewski
Śląsk: 25. Michał Szromnik – 5. Lamine Ba, 7. Piotr Samiec-Talar, 8. Marc Llinares, 11. Luka Marjanac (69’ 9. Damian Warchoł), 14. Michał Mokrzycki (80’ 77. Adam Ciućka), 15. Jorge Yriarte (80’ 81. Patryk Sokołowski), 16. Krzysztof Kurowski (69’ 27. Michał Rosiak), 33. Yehor Matsenko, 44. Mariusz Malec, 91. Przemysław Banaszak (53’ 10. Timotej Jambor)
Rezerwowi: 30. Bartosz Głogowski, 4. Marko Dijaković, 24. Yehor Sharabur, 47. Antoni Klimek
