
Za szybko, pod prąd, po chodnikach – usiłował uciec przed policją

Wrocławscy policjanci chcieli skontrolować kierowcę osobówki. Ten jednak miał zupełnie inne plany – zaczął uciekać. Jechał w bardzo niebezpieczny sposób, za szybko, pod prąd, zagrażał nawet pieszym. W końcu został zatrzymany i odpowie za wszystko przed sądem.
Funkcjonariusze Wydziału Prewencji i Patrolowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu jechali nieoznakowanym radiowozem wzdłuż ul. Strzegomskiej kiedy przed skrzyżowaniem z ul. Nowodworską chcieli skontrolować kierowcę osobówki.
By zwrócić uwagę kierowcy dali sygnały świetlne i dźwiękowe. Wtedy kierowca zamiast się zatrzymać zaczął… uciekać.
– Policjanci od razu podjęli pościg, do którego zostały zadysponowane również inne. Uciekinier prowadził bardzo dynamicznie, wpadał w niekontrolowane poślizgi i jechał pod prąd zmuszając innych uczestników ruchu drogowego do ucieczki przed kolizją. Wjeżdżał również na chodniki, pasy zieleni, drogi rowerowe i przejścia dla pieszych – relacjonuje Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. – Ponadto swoim samochodem spowodował kolizję z innym prawidłowo jadącym pojazdem.
Gdy policjanci zastawili radiowozem pojazd sprawcy, ten wycofał się uderzając w samochód i nadal próbował uciekać pieszo. Został szybko zatrzymany na skrzyżowaniu ulic Strzegomskiej i Muchoborskiej.
– Kierującego niezwłocznie osadzono w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Jego pojazd zabezpieczono na parkingu policyjnym. Sprawcy postawiono szereg zarzutów, w tym kierowania bez uprawnień oraz pobrano krew do badań, w związku z podejrzeniem prowadzenia pojazdu pod wpływem środków odurzających – dodaje policjantka. – Za popełnienie łącznie 10 wykroczeń 39-latkowi grozić może kara nawet do 30 tysięcy złotych a jeśli okaże się, że prowadził on pojazd pod wpływem środków odurzających, to kara wynieść może nawet 3 lata pozbawienia wolności.