Policjantki zareagowały błyskawicznie. Weszły siłowo do mieszkania
Czujność policjantek, które jako pierwsze pojawiły się na miejscu zdarzenia zapobiega potencjalnej tragedii. Kiedy usłyszały o prawdopodobnym wybuchu w jednym z budynków mieszkalnych w Prusicach, natychmiast ruszyły mieszkańcom na pomoc.
Do zdarzenia doszło pod koniec grudnia. Dyżurny trzebnickiej komendy powiatowej otrzymał zgłoszenie o podejrzeniu wybuchu w jednym z mieszkań na terenie Prusic.
– Z relacji zgłaszającego wynikało, że siedząc w swoim mieszkaniu na pierwszym piętrze , usłyszał głośny wybuch. Gdy wyszedł na korytarz, zauważył wydobywający się dym z podłogi w rejonie komina. Dodatkowo wskazał, że jego sąsiad posiada piec, jednak nie reaguje na pukanie ani wołanie – powiedziała nam Daria Szydłowska z KPP w Trzebnicy. – Takie zdarzenia policjanci traktują priorytetowo, każda minuta ma znaczenie, gdy istnieje realne zagrożenie zdrowia i życia. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol. Mundurowe, które jako pierwsze dotarły pod wskazany adres, potwierdziły, że z podłogi wydobywa się dym oraz brak jest kontaktu z lokatorem jednego z mieszkań.
Policjantki podjęły jedynie słuszną decyzję – siłowo weszły do mieszkania mężczyzny.
– W środku zastały śpiącego mężczyznę. Po jego obudzeniu okazało się, że 52-latek nie słyszał ani wybuchu, ani wołania. Policjantki niezwłocznie wyprowadziły go w bezpieczne miejsce – dodaje policjantka.
Na miejsce wezwano również Straż Pożarną. Wszystko wskazuje na to że doszło do wybuchu zbiornika podłączonego do instalacji centralnego ogrzewania.

